Wyborcza [09.10.2024]

Ośrodek szkoleniowy maszynistów Polregio utworzono przed pięciu laty w dawnej częstochowskiej lokomotywowni, która obecnie jest jedną z Sekcji Napraw i Utrzymania Taboru tego regionalnego przewoźnika. Wśród kursantów są też kobiety. Niewystarczająca liczba maszynistów to jedno z największych wyzwań stojących obecnie przed polskimi przewoźnikami kolejowymi. Ogłoszenia dość często pojawiają się na stronie przewoźników.

Symulator pociągu w ośrodku szkoleniowym maszynistów Polregio w Częstochowie. (Fot. Polregio)

Polregio przejmuje maszynistów z PKP Cargo. Szkoli też własnych. Kobiety mile widziane

By przynajmniej częściowo rozwiązać problem, jedna ze spółek kolejowych podpisała niedawno list intencyjny z PKP Cargo, które z powodu kłopotów zwalnia część załogi. Chodzi o Polregio, które zaoferowało 300 miejsc pracy, m.in. dla drużyn trakcyjnych, manewrowych czy rewidentów taboru. Firma ta obsługuje pasażerskie połączenia regionalne na zlecenie samorządów wojewódzkich (które są jej udziałowcem – obok mającej większościowy pakiet rządowej Agencji Rozwoju Przemysłu). W niektórych częściach kraju jest jedynym takim przewoźnikiem, w innych uzupełnia ofertę spółek marszałkowskich typu Koleje Śląskie.

Szeregi Polregio zasiliło już 36 maszynistów oraz innych fachowców z PKP Cargo specjalizujących się w obsłudze taboru. Kolejnych 70 pracowników dołączy w najbliższych tygodniach. Postępowania rekrutacyjne są obecnie w toku, a ich zakończenie przewoźnik planuje maksymalnie z końcem 2024 r.

Polregio ma też ośrodki szkoleniowe – jeden z nich od pięciu lat funkcjonuje w Częstochowie. Spółka posiada tu bazę, czyli Sekcję Napraw i Utrzymania Taboru. Obsługuje bowiem dwie trasy wylotowe z Częstochowy: do Radomska i Kielc, a od 15 grudnia będzie też jeździć – na przemian z pociągami Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej – na reaktywowanej linii z Częstochowy do Chorzewa Siemkowic.

Jak zostać maszynistą, ile się zarabia

– Kurs na licencję maszynisty trwa dwa miesiące i obejmuje 298 godzin szkoleniowych, a jego zwieńczeniem jest egzamin państwowy, przeprowadzany przez Urząd Transportu Kolejowego. Kolejnym krokiem do zawodu maszynisty jest uzyskanie świadectwa maszynisty. Na tym etapie szkolenie zajmuje od 10 do 16 miesięcy – informuje Polregio.

Oznacza to, że najszybciej samodzielnie zasiądziemy za sterami pociągów dopiero po roku-półtora.

Centrum Szkolenia znajduje się w pobliżu ronda Mickiewicza. W ośrodku, wyposażonym m.in. w pokoje noclegowe, oprócz kursów na licencję maszynisty, prowadzone są też obecnie obowiązkowe szkolenia z jazdy na symulatorze. „Oferuje” on dwa modele pociągów: EN57AL, czyli zmodernizowane jednostki elektryczne budowane w XX w. w Pafawagu Wrocław oraz 36WEa Impuls – nowoczesne składy z Newagu Nowy Sącz.

Maszynista to wciągający zawód. Z badań przewoźnika towarowego Freightliner PL z 2018 r. wynikało, to jedna z bardziej zadowolonych ze swojej pracy grup pracowniczych. – Maszynistą jest się przez całe życie, nawet na emeryturze. Wciąga. Bo to jest zawód niebezpieczny i odpowiedzialny, a jednocześnie przynoszący wiele satysfakcji. Doprowadzenie pociągu do stacji daje satysfakcję. To jest mechanika, odległości, prędkość, krajobrazy, wszystko w jednym. To są rzeczy, które przyciągają – mówił w niedawnej rozmowie z „Wyborczą” Grzegorz Samek, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Maszynistów Kolejowych (FZZMK).

Ale też praca nie jest łatwa. Jednego dnia zaczynają się ją o godz. 3 rano, innego o 8, w następnym dniu – o 14. Później, w tygodniu mają dwa albo trzy dni wolne, ale weekend znów może być pracujący. To tylko przykład, grafik co miesiąc wygląda inaczej. Pracuje się od siedmiu do dwunastu godzin dziennie. Taki system pracy trzeba lubić, żeby pracować na kolei – np. jako maszynista. Niektórzy marzą od tym od dziecka. Bardzo często jest to zawód rodzinny.

Ile zarabia maszynista? Różnie jest w różnych spółkach. Dekadę temu, gdy jeszcze PKP Cargo szukało maszynistów, padały kwoty od 5 do 8 tys. brutto (pensja zależy od wielu czynników, ma sporo składowych). Natomiast na początku tego roku podczas płacowego strajku maszynistów Warszawskiej Kolei Dojazdowej informowano o średniej kwocie 6-7 tys. zł netto, co daje ok. 10 tys. zł brutto. Tyle, że są to uwarunkowania stołeczne. Portal Wynagrodzenia.pl podawał, że średnie zarobki na stanowisku maszynisty kolejowego wynoszą 7780 zł brutto (dane ze stycznia 2024 r.).

W Polregio średnia wieku maszynistów wynosi 44 lata. Obecnie w spółce na tym stanowisku pracuje 1 659 osób, w tym 24 kobiety. Stanowi to blisko 40 proc. wszystkich polskich maszynistek.

Pani Iwona: Z wojskowej ciężarówki za stery pociągu

Symulator pociągu w ośrodku szkoleniowym maszynistów Polregio w Częstochowie. (Fot. Polregio)

Jedną z maszynistek będzie wkrótce pani Iwona, szkoląca się obecnie w Częstochowie. Jest w trakcie przygotowań do końcowego egzaminu zawodowego. Zanim trafiła do pracy na kolei, była zatrudniona w wojsku jako kierowca samochodów ciężarowych.

Prowadzenie pociągów jest dla pani Iwony spełnieniem marzenia. W osiągnięciu celu przyszłej maszynistce kibicują bracia, którzy również związali życie zawodowe z koleją.

Maszynista – zawód z tradycją

– Maszyniści, ale też konduktorzy i pozostali specjaliści zajmujący się obsługą składów oraz pasażerów są rdzeniem Polregio. Mam nadzieję, że zmiany, jakie obecnie wdrażamy w spółce, sprawią, że stanie się ona atrakcyjnym miejscem pracy, oferującym stabilne zatrudnienie i przyciągającym również młodych ludzi. Gorąco zachęcam do współpracy właśnie z nami – powiedział prezes Krzysztof Pietrzykowski podczas uroczystości 5-lecia ośrodka szkoleniowego w Częstochowie.

Zawód maszynisty kolejowego w Polsce liczy 180 lat. Za pierwszego maszynistę uważa się Leona Miastowskiego, który w 1844 r. jako pierwszy na ówczesnych ziemiach polskich poprowadził parowóz Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Jej pierwszy odcinek z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego otwarto dla ruchu publicznego w kolejnym roku, do Częstochowy pociąg wjechał w grudniu 1846 r., zaś do granicznej z zaborem austriackim stacji Maczki (dziś to część Sosnowca) – 1 kwietnia 1848 r.

Natomiast na obecnym terytorium Polski najwcześniej, bo w 1842 r., wybudowano linię z Wrocławia do Oławy, następnie przedłużaną sukcesywnie w kierunku Górnego Śląska. Do Gliwic kolej dotarła w 1845 r., zaś do Mysłowic w 1846 r. Wrocław dość szybko połączono także z Berlinem i Dreznem: w 1844 r. gotowy był odcinek do Legnicy, a cała trasa w 1847 r.

W tymże roku na kolejowej mapie pojawił się Kraków, skąd wybudowano trasę do Mysłowic, zapewniając tym samym połączenie z europejską siecią. Wcześniej, bo w 1843 r., pociągi zawitały do Szczecina, który otrzymał połączenie z Berlinem.

Accessibility